polski biegun zimna logo blue

Azyl nad Wigrami. Dom Gościnny z dobrą energią

Azyl nad Wigrami nie jest miejscem dla tych, którzy lubią hałas, tłumy i dyskoteki. Tu jest tylko niebywała przyroda i spokój. Tu mało kto patrzy na zegarek.

azyl nad wigrami

Azyl nad Wigrami to nie tylko dach nad głową – to wspomnienia i opowieści o historii Suwalszczyzny. Poznajcie miejsce z dobrą energią, gdzie wody jeziora Wigier odbijają niebo jak lustro, a ścieżki między lasami niosą echo dawnych rozmów.

Azyl nad Wigrami, w którym gości przyjmuje Pan Marek Rowiński, to nie tylko dach nad głową – to wspomnienia i opowieści o historii Suwalszczyzny. Turystyka grała w tym miejscu pierwsze skrzypce od zawsze. W ciągu dekad Stary Folwark odwiedziło tysiące dzieci, młodzieży i podróżników z całego kraju. Chłonęli spokój, zapach lasu i poranne mgły nad jeziorem, ale przede wszystkim dobrze się bawili i odpoczywali.

Historia turystyki znad Wigier w pigułce

Turystyka nad Wigrami rozpoczęła się na przełomie XIX i XX wieku, gdy region zaczął przyciągać przyrodników, etnografów i miłośników natury. Uruchomienie Suwalskiej Kolei Wąskotorowej w 1906 roku ułatwiło dostęp do tej malowniczej okolicy, a wkrótce mieszkańcy zaczęli budować pierwsze pensjonaty i wille, m.in. w Starym Folwarku.

Rozwój turystyki W okresie międzywojennym znacznie przyspieszył. Lokalne społeczności tworzyły ośrodki wypoczynkowe, przystanie wodne i pola namiotowe. Turyści coraz chętniej wybierali spływy kajakowe Czarną Hańczą i wypoczynek nad jeziorem Wigry.

W 1928 roku profesor Alfred Lityński założył Laboratorium Hydrobiologiczne w Starym Folwarku. Ośrodek szybko zdobył renomę naukową w kraju. Przyciągał nie tylko badaczy, lecz także studentów i pasjonatów przyrody z całej Polski. Laboratorium łączyło wypoczynek z nauką i edukacją. Obecnie, w dawnym budynku laboratorium, działa Muzeum Wigier, które promuje wiedzę przyrodniczą i edukację ekologiczną wśród osób odwiedzających region.

azyl nad wigrami

W PRL turystyka nad Wigrami stała się zjawiskiem masowym. Fundusz Wczasów Pracowniczych (FWP) tworzył liczne ośrodki wczasowe, a organizacje młodzieżowe prowadziły szkółki żeglarskie i obozy, dzięki czemu region cieszył się ogromną popularnością wśród letników. W 1976 roku powołano Suwalski Park Krajobrazowy, a w 1989 roku utworzono Wigierski Park Narodowy. Te działania skutecznie chroniły przyrodę i podnosiły rangę Suwalszczyzny jako atrakcyjnego kierunku turystycznego.

Po 1989 roku region zaczął przyciągać turystów szukających spokoju, natury i aktywnego wypoczynku. Mieszkańcy rozwijali agroturystykę, a Wigierski Park Narodowy prowadził edukację przyrodniczą, wyznaczając liczne ścieżki oraz szlaki turystyczne.

reklama zanamer strony internetowe

Pokamedulski Klasztor w Wigrach, który w 1999 roku odwiedził Jan Paweł II, zyskał rangę ważnego miejsca duchowego i historycznego. Od tego czasu przyciąga turystów poszukujących ciszy, refleksji i kontaktu z naturą.

Dziś Suwalszczyzna wciąż zachwyca miłośników natury i spokoju. Wyjątkowy krajobraz, rozległe lasy, czyste jeziora i malownicze szlaki tworzą idealne warunki do pieszych wędrówek, kajakarstwa czy jazdy na rowerze. Mieszkańcy rozwijają turystykę wiejską, a region dba o środowisko naturalne, co sprzyja rozwojowi Polskiego Bieguna Zimna. Wigierski Park Narodowy i Suwalski Park Krajobrazowy wciąż odgrywają kluczową rolę, oferując odwiedzającym doskonałe warunki do wypoczynku, poznawania przyrody i aktywnego spędzania czasu.

azyl nad wigrami
Azyl nad Wigrami to miejsce, które turyści najczęściej cenią za panujący w nim spokój, ciszę oraz bliskość przyrody
W rytmie sezonów

Pan Marek Rowiński dorastał w Starym Folwarku nad Wigrami. W rytmie sezonów. I choć ścieżki zawodowe zaprowadziły go gdzie indziej, to serce zawsze wracało do turystki. Podświadomie czuł, że kiedyś się tym zajmie. W latach `90., gdy rodzinna posesja (niegdyś należąca do teściów) opustoszała, los jakby sam napisał kolejny rozdział życiowej opowieści. I tak, 2 sierpnia 1998 roku, do Azylu nad Wigrami przyjechali pierwsi goście.

W czasach, gdy o internecie mało kto słyszał, a telefon komórkowy był rzadkością, promocja turystycznego biznesu wymagała sprytu i cierpliwości. Marek Rowiński stawiał wtedy na telegazetę – elektroniczny przewodnik po świecie ogłoszeń, dostępny z poziomu telewizora.

Wie Pani, telegazeta to była podstawa – mówi Pan Marek. Wrzucało się ogłoszenie, a potem telefony się urywały – wspomina z uśmiechem.

Bez portali, bez social mediów – wszystko opierało się na kilku linijkach tekstu, numerze telefonu i zaufaniu.

Dziś turyści rezerwują noclegi jednym kliknięciem, często nawet nie nawiązują kontaktu, nie rozmawiają – tylko przewijają ekran – wspomina Pan Marek. – A kiedyś? Każdy telefon to była rozmowa, historia, często początek długiej relacji – dodaje.

Goście Azylu nad Wigrami pozostają w dobrej relacji z gospodarzem (i samą Suwalszczyzną), bo chętnie tu wracają.

Azyl nad Wigrami. Swoboda i prywatność.

Azyl nad Wigrami udostępniany jest turystom w całości. Właściciele zapewniają gościom pełną swobodę i prywatność. Turyści mają do dyspozycji dwa budynki, które łącznie mogą pomieścić ponad 30 osób. W pierwszym domu znajduje się siedem dwuosobowych pokoi z łazienkami w korytarzu – urządzonych prosto, lecz wygodnie. Gdy wynajmowany jest cały dom, można tu zakwaterować więcej osób.

azyl nad wigrami

Drugi budynek to dwie niezależne przestrzenie typu studio – na parterze i na piętrze. Każde z nich ma około 50 m² i zostało zaaranżowane jako przestronny, otwarty salon z aneksem kuchennym, prywatną łazienką i dużą przestrzenią dzienną. To idealne rozwiązanie dla rodzin lub osób, które cenią więcej prywatności i niezależności.

Podwórko, choć minimalistycznie urządzone, ma swój niepowtarzalny, starodawny klimat. Jest drewno do kominka, piaskownica dla dzieci, duży grill i solidne ławy z krzesłami. Goście chętnie spędzają tu wieczory – z dala od zgiełku i blisko natury.

Azyl nad Wigrami. Doskonała baza wypadowa na Polski Biegun Zimna

Azyl nad Wigrami dla większości gości, to przede wszystkim doskonała baza wypadowa w głąb Suwalszczyzny. Marek Rowiński dzieli się z turystami nie tylko swoją przestrzenią, ale i całym regionem. Opowiada gościom o Suwalszczyźnie; o miejscach, które warto zobaczyć. I jeśli tylko ich to interesuje, dzieli się wszystkim, co wie o tej ziemi. A tę ziemię zna, jak własną kieszeń.

Lokalny przewodnik z pasją.

Pan Marek prowadził niegdyś Punkt Informacji Turystycznej w Starym Folwarku. Tak, jak wtedy, tak i dziś doradza, dokąd warto pojechać, co zobaczyć i jaką historię poznać. Poleca m.in. Wigierski Park Narodowy, Suwalski Park Krajobrazowy (najstarszy park krajobrazowy w Polsce) oraz inne przepiękne miejsca na Suwalszczyźnie. Turyści zdobędą tu informacje dokąd pójść na wędrówkę, którą trasą popłynąć kajakiem lub którą drogą pojechać rowerem wypożyczonym z Azylu. Pan Marek wspomniał, że był jednym z pierwszych, którzy w regionie wypożyczali rowery – jeszcze zanim stało się to modne i powszechne.

Jedno jest pewne. W Azylu nad Wigrami turysta znajdzie nie tylko dach nad głową, ale i lokalnego przewodnika z pasją, który zna każdą ścieżkę i potrafi opowiedzieć Suwalszczyznę tak, że chce się tu wracać.

Miejsce z dobrą energią – co przyciąga turystów do Azylu nad Wigrami?

Pan Marek mówi, że w Azylu nad Wigrami panuje dobra energia. To samo mówią od wielu lat turyści. Wiedział, że azyl ma swój urok; że jest cisza i bliskość jeziora, ale określenie „dobra energia” początkowo go zaskakiwało. Po czasie przypomniał sobie rozmowę z nieżyjącym już sąsiadem.

Okazuje się, że dobra energia tego miejsca sięga lat 30. XX wieku. W 1935 roku, dokładnie tu, gdzie dziś stoją domy Pana Marka, powstała nowoczesna (jak na ówczesne czasy), szkoła podstawowa im. Żwirki i Wigury. Lokalizację przyszłej szkoły wskazał specjalnie zatrudniony do tego… różdżkarz, który znalazł miejsce wyjątkowo korzystne energetycznie — wolne od tzw. negatywnych promieniowań, aby zapewnić uczniom i nauczycielom dobre samopoczucie.

Dziś szkoły już nie ma. Została zniszczona w czasie wojny. Działkę z gruzami po szkole nabył po wojnie teść Pana Marka i to on postawił tu pierwszy dom.

Turyści nieprzypadkowi

Pan Marek mówi, że jego goście to nieprzypadkowi ludzie. Większość z nich to turyści świadomi. Przyjeżdżają to, bo poszukują natury, ciszy, czasu na rozmowy, zieleni, jezior i przestrzeni. Często są to rodziny z dziećmi, czasem dziadkowie z wnukami. Niektórzy wracają po latach, wspominając czasy szkolnych kolonii nad Wigrami, gdy sami byli dziećmi. Są też młodzi – ci z kolei traktują Azyl w Starym Folwarku jako bazę wypadową na dalsze wycieczki. Bo to jest baza idealna. Blisko do Wigierskiego Parku Narodowego, do Suwalskiego Parku Krajobrazowego, na kajaki, na rowery, do lasu, a nawet na wycieczki na Litwę, czy Łotwę.

Azyl nad Wigrami to miejsce, które turyści najczęściej cenią za panujący w nim spokój, ciszę oraz bliskość przyrody. Tu mało kto patrzy na zegarek. Wieczorem można posiedzieć przy grillu, a rano iść nad jezioro i zanurzyć się w wodzie. Dzieci bawią się na świeżym powietrzu, a dorośli uczą się po prostu… odpuszczać. Azyl nad Wigrami nie jest miejscem dla tych, którzy lubią hałas, tłumy i dyskoteki. Tu jest tylko niebywała przyroda i spokój.

Polski Biegun Zimna. Tu odpoczniesz naprawdę


Artykuł sponsorowany

Profile Image

Barbara

Redaktor
Udostępnij:

Polecane

Spływ kajakowy Czarną Hańczą – najpiękniejszy szlak nizinny w Polsce

Spływ kajakowy Czarną Hańczą od lat niezmiennie przyciąga turystów. Czarna Hańcza nie imponuje wartkim nurtem ani ekstremalnymi przeszkodami. Jej siłą jest krajobraz, który zmienia się z każdym kolejnym kilometrem. Szlak prowadzi przez trzcinowiska Wigier, wąskie leśne odcinki Puszczy Augustowskiej i miejsca, do których nie dociera turystyczny zgiełk.

spływ kajakowy Czarną Hańczą

Glamping Niespiesznie na Suwalszczyźnie, czyli ekskluzywne biwakowanie.

Glamping Niespiesznie na Suwalszczyźnie to miejsce, do którego przyjeżdża się, żeby na chwilę zwolnić i pobyć bliżej natury w spokojnym otoczeniu. Na glampingu w Żubrynie stanęła właśnie druga kopuła glampingowa. To dla gości  jeszcze więcej komfortu i jeszcze więcej przestrzeni. To wciąż Suwalszczyzna w swojej naturalnej, wyciszonej odsłonie, ale z hotelowymi wygodami. Współczesny świat narzuca […]

glamping

Narty biegowe na Suwalszczyźnie

Narciarstwo biegowe uchodzi za jedną z najzdrowszych form zimowej aktywności –  nie bez powodu. Angażuje niemal całe ciało: pracują nogi, ramiona, plecy, brzuch oraz mięśnie głębokie, dzięki czemu rozwija siłę, wytrzymałość i koordynację, a jednocześnie nie obciąża stawów tak jak bieganie po twardej nawierzchni.

narty biegowe na suwalszczyźnie

Ośrodek Dąbrówka w Suwałkach. Zimą stok, latem wypoczynek nad jeziorem.

Ośrodek Dąbrówka na Suwalszczyźnie to miejsce, które zmienia się razem z porami roku: zimą zaprasza na kameralny stok narciarski, saunę i jacuzzi, a latem na wypoczynek nad jeziorem Dąbrówka z plażą, kajakami i szlakami rowerowymi. Położony na skraju Suwałk, przy Wigierskim Parku Narodowym, łączy spokój natury z łatwym dojazdem do miasta.

Ośrodek Dąbrówka