polski biegun zimna logo blue

Karczma Polska i tradycyjne smaki Suwalszczyzny

Przy wspólnym stole zasiadają mieszkańcy regionu, podróżnicy z całej Polski oraz goście z najdalszych zakątków świata. Litwini odnajdują tu smaki bliskie własnej kulturze, a przybysze z Tajwanu czy Japonii odkrywają wyjątkowy klimat północno-wschodniej Polski. Jedno pozostaje niezmienne – każdy, kto przekracza próg Karczmy Polskiej, wyjeżdża z pełnym brzuchem i wspomnieniem prawdziwej, regionalnej gościnności.

karczma polska
Od ponad 21 lat Karczma Polska w Suwałkach zaprasza w podróż po smakach Suwalszczyzny – regionu nazywanego Polskim Biegunem Zimna. To miejsce, gdzie tradycyjnej kuchni regionalnej towarzyszy gościnność i historia zaklęta w każdym daniu.

Do Karczmy Polskiej przyjeżdżają zarówno miłośnicy kuchni tradycyjnej, jak i turyści, którzy chcą poznać smaki naszego regionu. To właśnie dla nich strzałem w dziesiątkę okazuje się deska regionalna. Znajdują się na niej wszystkie sztandarowe dania kuchni z Suwalszczyzny: kiszka ziemniaczana, kartacze, domowa babka ziemniaczana, ręcznie lepione pierogi oraz soczysta karkówka polana sosem grzybowym i podanej z ogórkami kiszonymi. To zestaw pomyślany dla dwóch osób, które nie muszą podejmować trudnych wyborów – wystarczy jedna deska, żeby spróbować każdego dania.

Karczma Polska

To właśnie ten dylemat wyboru sprawia, że deska sprzedaje się tak dobrze – zwłaszcza latem, gdy do Suwałk zjeżdżają tłumy gości spragnionych regionalnych przysmaków. Wielu z nich, stojąc przed kartą pełną nieznanych dań, po prostu nie wie, na co się zdecydować – mówi Barbara Palewicz, współwłaścicielka restauracji.  –Trudno przecież zamówić cztery różne dania naraz, a chce się spróbować ich wszystkich – dodaje.

Na szczęście deska regionalna rozwiązuje ten problem w najprostszy możliwy sposób – zamiast wybierać, można posmakować każdego smaku, jaki ta kuchnia ma do zaoferowania.


Bliny żmudzkie – alternatywa dla kartacza

Alternatywą dla kartacza w Karczmie Polskiej są bliny żmudzkie. Cieszą się równie dużym uznaniem gości. Wyjaśnijmy różnicę – kartacze robi się z ciasta na bazie tartych, surowych ziemniaków, z niewielkim dodatkiem ziemniaków gotowanych. Blin żmudzki powstaje natomiast z ciasta „kopytkowego” – przygotowanego z ziemniaków gotowanych i mąki. W środku blina znajduje się mięso mielone. Jest ono wcześniej upieczone osobno w piecu. Dopiero potem trafia do wnętrza wielkiego pączka z ciasta. Tak przygotowany blin smaży się na koniec w głębokim tłuszczu, aż dobrze się zapiecze. Podaje się go z sosem grzybowym i ogórkami kiszonymi. – Nasi klienci wiedzą, że u nas kalorii się nie liczy – mówi z uśmiechem Marta Przyłucka, współwłaścicielka.

Karczma jak skansen

Wystrój Karczmy Polskiej nie powstał według gotowego projektu – tworzył się przez lata, krok po kroku, wraz z kolejnymi pomysłami, znaleziskami i historiami zapisanymi w starych przedmiotach. Duży wpływ na tę wyjątkową wizję miał szwagier Pani Barbary, który od lat kolekcjonował dawne przedmioty i odkrywał ich historie, rozmawiając z najstarszymi mieszkańcami regionu. Wiedział, do czego kiedyś służyły, skąd pochodziły i jakie znaczenie miały w codziennym życiu dawnych pokoleń.

Przez lata prowadził własny skansen, gdzie przyjmował wycieczki i opowiadał o życiu na suwalskiej wsi. Dzięki niemu wiele zapomnianych przedmiotów zyskało drugie życie. – My zawsze żyliśmy w otoczeniu tych rzeczy – podkreśla Pani Barbara.

W tworzenie wnętrza Karczmy Polskiej ogrom pracy włożył również doświadczony cieśla, prawdziwy mistrz swojego fachu. To właśnie on nadawał kształt starym belkom i deskom, tworząc drewniane elementy, półki i dekoracje, które z czasem stały się częścią charakteru tego miejsca. Jak wspomina Pani Barbara, prace trwały latami, bo wnętrze cały czas wzbogacały kolejne elementy.

Karczma Polska

Dziś efekt tej wieloletniej pracy zachwyca. W Karczmie Polskiej można odnaleźć drewno i fragmenty konstrukcji pochodzące z co najmniej trzech dawnych domów oraz jednej stodoły. Każdy element został starannie wybrany i ocalony, by nadal mógł opowiadać swoją historię – już w nowym miejscu, przy karczemnym stole.

Kuchnia, która łączy pokolenia… i kontynenty

Przez ponad 21 lat zmieniała się nie tylko Karczma Polska, ale również jej menu. Karta dań dojrzewała razem z miejscem – kolejni kucharze wnosili do niej własne doświadczenie, pojawiały się nowe propozycje, a niektóre dania z czasem ustępowały miejsca innym. Ostatecznie pozostały te smaki, które najbardziej pokochali goście: autentyczna kuchnia regionalna, oparta na tradycji i lokalnych produktach.

Gośćmi Karczmy Polskiej są zarówno mieszkańcy regionu, jak i turyści z całej Polski, którzy chcą poznać smaki Suwalszczyzny. Bardzo często odwiedzają nas także Litwini podróżujący służbowo. Zawsze czują się u nas dobrze, bo nasze kuchnie mają wiele wspólnego i wiele smaków jest im bliskich – mówi Marta Przyłucka.

Wyjątkową grupę gości stanowią również podróżnicy z odległego Tajwanu i Japonii. Przyciąga ich przede wszystkim atmosfera miejsca, historia zaklęta w wystroju wnętrza oraz możliwość poznania kultury Suwalszczyzny. Niektórych dań nie odważyli się jeszcze spróbować.

Menu Karczmy Polskiej żyje w rytmie natury i zmienia się wraz z porami roku. Latem na stołach pojawia się świeża sielawa, pierogi z jagodami czy orzeźwiająca lemoniada z kwiatu czarnego bzu. Jesień przynosi smaki lasu – wtedy królują pierogi z kaczką lub z kurkami, przygotowywane w czasie, gdy suwalskie lasy obfitują w grzyby.

Są jednak dania, które od lat pozostają niezmiennym symbolem Karczmy Polskiej w Suwałkach. To między innymi żurek na własnym zakwasie, flaczki, aromatyczna zupa gulaszowa, golonka duszona z kapustą, a w cieplejszych miesiącach także tradycyjny chłodnik. To właśnie te smaki sprawiają, że goście chętnie wracają tu po latach.

Na co dzień i od święta

Karczma Polska to miejsce stworzone nie tylko na codzienne spotkania przy dobrym jedzeniu, ale również na wyjątkowe okazje. Można tu zorganizować niemal każdą uroczystość – od rodzinnych przyjęć, takich jak komunie, wesela, urodziny czy imieniny, po osiemnastki, spotkania firmowe i eleganckie bankiety.

Na piętrze znajduje się przestronna sala, która może pomieścić nawet 100 osób, natomiast dolna część restauracji pozwala stworzyć bardziej kameralną atmosferę dla mniejszych grup. Niezależnie od pory roku wnętrze Karczmy Polskiej zachwyca tym samym – naturalnym drewnem, ciepłem i wyjątkowym klimatem i przedmiotami, które dostały tu swoje drugie życie.

W Karczmie Polskiej w Suwałkach czas płynie nieco wolniej. To miejsce, gdzie przy stole spotykają się rodziny, przyjaciele, podróżnicy i goście biznesowi, a na talerzach pojawiają się smaki, które od pokoleń tworzą kulinarną tożsamość regionu. Bez względu na okazję każdy znajdzie tu swoje miejsce – i wyjdzie z poczuciem, że był częścią czegoś wyjątkowego.

Polski Biegun Zimna. Tu najesz się naprawdę.

Profile Image

Barbara

Redaktor
Udostępnij:

Polecane

Śniadanie i lunch dla smakoszy. Restauracja Nienażarty w Suwałkach

Restauracja Nienażarty w Suwałkach udowadnia, że radość da się znaleźć w prostych rzeczach: w spotkaniach, w dobrym miejscu i w jedzeniu, które naprawdę robi dzień. Jeśli szukasz śniadania od 8:00, lunchu z pazurem i autorskich sosów robionych na miejscu — to jest punkt, który warto mieć na swojej mapie Suwałk.

poke bowl z łososiem Restauracja Nienażarty Suwałki

Sałamokas. Zapomniana zupa biednych.

Choć próżno szukać przepisu na Sałamokas w książkach kucharskich, to do dziś – receptura na tę wyjątkową litewską zupę – krąży w domach na Sejneńszczyźnie od pokoleń. Sałamokas (zwana zupą ubogich) to potrawa prosta, lecz niezwykle wartościowa. Jej sekret tkwi w tym, co dziś większość z nas wylewa do zlewu. Mowa o wodzie po gotowanych […]

sałamokas