Pizza z boczkiem? Bardzo proszę. Ale gdy dorzucisz karkówkę, białą lub ziołową kiełbasę i ogórek kiszony, zaczyna się robić ciekawie. Wkraczasz na nowe terytoria smaków.

Choć pizza narodziła się jako skromna margherita, świat szybko odkrył, że możliwości jej komponowania są niemal nieograniczone. Niektórzy pozostali wierni tradycji, inni poszli o krok dalej. Dowodem tego jest pizza po suwalsku, którą stworzył Patryk Ostrokołowicz – właściciel Pizzerii Pod Kłosem w Suwałkach. Tu pizza to coś więcej niż tylko placek z dodatkami. Tu wszystko, od ciasta po składniki, jest wyjątkowe i nietuzinkowe.
Jeśli myślisz, że znasz każdy rodzaj pizzy, zapraszamy Cię na Polski Biegun Zimna. W Suwałkach, stolicy Suwalszczyzny jest miejsce, w którym nie znajdziesz przewidywalnych i banalnych smaków. Znajdziesz natomiast pasję, odwagę i kreatywność, które łączy Pizza po Suwalsku. Oto ona. W kilku odsłonach.
Za Pizzerią Pod Kłosem stoi człowiek, który nie boi się wyzwań i ciągle szuka nowych dróg do kulinarnego nieba. Jej właściciel, Patryk Ostrokołowicz postanowił zestawić włoską tradycję z wyjątkowymi składnikami z Suwalszczyzny. I tak oto powstała Pizza po Suwalsku, nie tylko smakuje, ale i opowiada historię regionu.
Patryk, do swojej pizzy, nie szukał składników w supermarketach. Zamiast klasycznego zestawu – mozzarelli i pomidorów, serwuje coś, czego nie znajdziesz nigdzie indziej. Oferuje to, co na Polskim Biegunie Zimna lokalne i najpyszniejsze: mięsne smaki z Ejszeryszek czy chociażby sery z Wiżajn. To na te rarytasy postawił w pierwszej kolejności.
„Pewnego dnia postanowiłem zapytać suwalską społeczność, co naszego warto pokazać gościom z daleka” – mówi. Odpowiedzi były jednoznaczne: mięso z Ejszeryszek i sery z Wiżajn. Pizze inspirowane dawnymi tradycjami zaskakują jednocześnie nowoczesnym twistem, przyciągając do Suwałk poszukiwaczy nieoczywistych doznań kulinarnych.

Pizza z boczkiem? Bardzo proszę. Ale gdy dorzucisz karkówkę, białą lub ziołową kiełbasę i ogórek kiszony, zaczyna się robić ciekawie. Wkraczasz na nowe terytoria smaków. Ciekawostką kulinarną jest pizza „Wigry Pany”, której nazwa pochodzi od klubu piłkarskiego Wigry Suwałki. „Kompozycja tej pizzy to jak stworzenie piłkarskiego teamu. Kiełbasa, piwo, miód i ogórek kiszony to drużyna smaków, która zaskakuje”. – mówi Patryk. Gdy te składniki spotykają się na cieście, nawet Włoch uniesie swoją brew z uznaniem.
Pizza po Suwalsku nieodzownie wiąże się z legendarnym ciastem. Inspiracją do jego stworzenia były wspomnienia z dzieciństwa właściciela pizzerii. Dziś receptura została przekształcona do współczesnej wersji, a ciasto stało się podstawą każdego dania w Pizzerii Pod Kłosem. „Ciasto przypomina to, które robiła mi babcia. Wróciłem do tych smaków, żeby stworzyć coś, co będzie nie tylko pyszne, ale i pełne sentymentów” – mówi właściciel.

Proces tworzenia ciasta przypomina robienie bułek ciabatta, z długim – minimum 24 godzinnym – procesem fermentacji. To sprawia, że pizza jest lekka, łatwiej strawna i, o dziwo, można zjeść jej więcej, bez uczucia ociężałości. Oto klucz do sukcesu.
Skoro trudno wybrać między tradycyjną Capricciosą, a czymś lokalnym, to dlaczego nie połączyć tego w jedno? Niezdecydowani „smakołysze” mogą zamówić tu pizzę „pół na pół”. Dzięki temu każdy ma szansę spróbować dwóch smaków w jednym posiłku. To daje nie tylko satysfakcję, ale i radość z odkrywania nowych połączeń.

Jeśli odwiedzasz Suwałki i chcesz poczuć smaki regionu, wybierz pizzę „Wigry Pany” i „Boczek”. One najlepiej oddają ducha Suwalszczyzny. To połączenie smaków, któremu z pewnością sprzeciwiłby się – kochający tradycję – Włoch. No, ale przecież nie jesteśmy we Włoszech, lecz na Polskim Biegunie Zimna. Tutaj można zaszaleć! Te połączenia smaków są na tyle zaskakujące, że po spróbowaniu Pizzy po Suwalsku będziesz musiał wrócić po więcej.
Pizzeria Pod Kłosem zmienia spojrzenie na to, co można zrobić z tradycyjnym włoskim daniem. Jeśli miałbyś w głowie tylko jedną zasadę względem pizzy – to w Pizzerii Pod Kłosem ją złamiesz. Zapraszamy w podróż przez smaki, które zapamiętasz na długo. Polski Biegun Zimna. Tu najesz się naprawdę.… a później możesz wyruszyć w trasę po szlakach Suwalskiego Parku Krajobrazowego.
Przy wspólnym stole zasiadają mieszkańcy regionu, podróżnicy z całej Polski oraz goście z najdalszych zakątków świata. Litwini odnajdują tu smaki bliskie własnej kulturze, a przybysze z Tajwanu czy Japonii odkrywają wyjątkowy klimat północno-wschodniej Polski. Jedno pozostaje niezmienne – każdy, kto przekracza próg Karczmy Polskiej, wyjeżdża z pełnym brzuchem i wspomnieniem prawdziwej, regionalnej gościnności.
Restauracja Ta Beata w Suwałkach powstała dla gości o różnych gustach i potrzebach. Osoby o zupełnie innych preferencjach kulinarnych mogą usiąść przy jednym stole i wyjść najedzone. Wszyscy znajdą tu coś dla siebie.
Restauracja Nienażarty w Suwałkach udowadnia, że radość da się znaleźć w prostych rzeczach: w spotkaniach, w dobrym miejscu i w jedzeniu, które naprawdę robi dzień. Jeśli szukasz śniadania od 8:00, lunchu z pazurem i autorskich sosów robionych na miejscu — to jest punkt, który warto mieć na swojej mapie Suwałk.
W restauracji Bank Smaków w Suwałkach ulokujesz swój apetyt w wyjątkowych daniach, a zwrot z tej lokaty jest natychmiastowy – w postaci czystej przyjemności! Odwiedzając stolicę Suwalszczyzny zajrzyj tu koniecznie.