Dom Suwalszczyzna, choć ukryty na skraju lasu, daje się znaleźć gościom z najróżniejszych zakątków – nie tylko Polski, ale i Zagranicy. Najczęściej przyjeżdżają tu rodziny z dziećmi, grupy przyjaciół, a także wielopokoleniowe rodziny, które chcą wspólnie spędzić czas z dala od zgiełku.

Dom Suwalszczyzna stoi wśród drzew, tuż przy granicy Wigierskiego Parku Narodowego. Ten dom z bala otwiera drzwi do innego świata i jest leśnym azylem nad cichym jeziorem, który oferuje przestrzeń, spokój i śpiew ptaków. Z dala od wszystkiego, co zbędne zaprasza Dom Suwalszczyzna.
Wystarczy minąć Mazury Wschodnie i ruszyć kawałek dalej, by odkryć całkiem inną krainę – Suwalszczyznę. Po co? By odnaleźć coś bezcennego – ciszę, spokój i powietrze, jak nigdzie indziej. Suwalszczyzna, dzika i nieoswojona przez masową turystykę, kusi tych, którzy szukają prawdziwego kontaktu z naturą. W sercu tego regionu, w otulinie Wigierskiego Parku Narodowego, czeka dom z bala, który z biegiem lat stał się przystanią dla rodzin, przyjaciół i tych, którzy po prostu chcą odpocząć… naprawdę.
Dom Suwalszczyzna to nie tylko miejsce ucieczki od miejskiego zgiełku, lecz prawdziwa oaza dla miłośników natury i spokojnego wypoczynku. Z okien domu widać jezioro Koleśno, które łączy się z trzema innymi jeziorami. Razem tworzą doskonały wodny szlak na spływy kajakowe, wyprawy łódką czy rodzinne wycieczki rowerem wodnym.

Goście mogą tu wędkować z pomostu lub łódki, pływać na deskach SUP, opalać się na pomoście albo spędzić czas przy ognisku. Okolica sprzyja również innym aktywnościom. Nie brakuje ścieżek edukacyjnych i tras rowerowych, w tym słynnego Green Velo. A zimą często odbywają się kuligi.
Choć wielu gości przyjeżdża tu z ambitnymi planami zwiedzania okolic, to swoje plany szybko zmieniają, ponieważ w Domu Suwalszczyzna wpadają w ramiona leniwego odpoczynku.
Ten dom to coś więcej niż miejsce noclegu – to codzienność spleciona z lasem. Zbudowany około 12 lat temu, wciąż wygląda tak, jak został wymarzony przez swoich gospodarzy. Bez większych zmian, wierny pierwotnej wizji.
Dom z bala modrzewiowego powstał z myślą o turystach, którzy szukają spokoju i kontaktu z naturą – mówi Natalia Sienkiewicz, właścicielka obiektu. –Modrzew, dzięki swoim właściwościom, nadaje drewnu ciepły, czerwonawy odcień. Idealnie komponuje się z otaczającym dom lasem – dodaje.

Las miał wchodzić do środka wraz ze słońcem i tak jest! Wnętrza są pełne naturalnych materiałów. Każdy element wyposażenia został zaprojektowany z myślą o gościach – meble wykonali lokalni rzemieślnicy. Nawet podłogi mają swoją historię – są wykonane z ręcznie formowanych glinianych płytek, każda o nieco innym odcieniu – trwałe i ponadczasowe. Z wysokiego tarasu mruga zza drzew jezioro. Tutaj rządzi natura.
To miejsce pachnie prawdziwym, prostym życiem – takim, jakie pamięta się z dzieciństwa lub z opowieści dziadków. W domu z bala czekają trzy przytulne sypialnie, które wygodnie pomieszczą dziesięć osób. Na sofie w salonie znajdzie się jeszcze miejsce dla dwóch gości.
Kuchnię urządzono prosto, ale jest tam wszystko, co potrzebne, by ugotować coś pysznego. Tu naprawdę można żyć tygodniami, bez stresu i pośpiechu.

Dom jest całoroczny, a jego sercem jest kominek, który nie tylko grzeje, ale uczy też cierpliwości. Pani Natalia mówi, że ogień trzeba rozpalić, doglądać, podtrzymywać. To dom, który wymaga, ale i daje wiele od siebie – latem chłodzi, zimą otula. I może właśnie dlatego panuje tu tak niezwykły klimat.
Choć las, jezioro i cisza są wystarczającym powodem, by zakochać się w tym miejscu, to Dom Suwalszczyzna kusi również dodatkowymi atrakcjami. Na gości czeka bowiem elegancka balia – duża, kwadratowa, wykończona wewnątrz w subtelnym, perłowym kolorze. Po sąsiedzku dostępna jest też sauna, chętnie odwiedzana przez gości zimą, którzy wskakują w klapki, przebijają się przez śnieg i trafiają do rozgrzanego wnętrza. Na odważnych czeka wyjątkowe zakończenie sesji – zanurzenie w rzece Kamionce, która niemal nigdy nie zamarza. Taka kąpiel w lodowatej, żywej wodzie to prawdziwy rarytas w świecie saunowania – i mocny punkt na liście przyjemności Polskiego Bieguna Zimna.

Dom Suwalszczyzna, choć ukryty na skraju lasu, daje się znaleźć gościom z najróżniejszych zakątków – nie tylko Polski, ale i Zagranicy. Najczęściej przyjeżdżają tu rodziny z dziećmi, grupy przyjaciół, a także wielopokoleniowe rodziny, które chcą wspólnie spędzić czas z dala od zgiełku. Dom był świadkiem wielu wyjątkowych chwil: od osiemnastych urodzin i oświadczyn, po plan zdjęciowy teledysku. Goście wracają tu, by celebrować ważne chwile.

Pojawili się tu podróżnicy z Bliskiego Wschodu, Stanów Zjednoczonych, Izraela, Niemiec, Norwegii, Czech i Litwy. Z Polski najczęściej zaglądają tu mieszkańcy Warszawy, Gdańska i Białegostoku. Wciąż jednak wiele osób nie wie, że warto minąć Mazury i pojechać jeszcze dalej, by odkryć Polski Biegun Zimna. Suwalszczyzna pozostaje wciąż nieodkryta i dzika. Ci, którzy zdecydują się zrobić ten krok dalej, zwykle tu wracają. Bo tu po prostu chce się wracać.
Polski Biegun Zimna. Tu odpoczniesz naprawdę.
Siedlisko Hańcza to miejsce stworzone do relaksu – pełne ciszy, spokoju i natury, która wręcz zagląda do okien. Zaprasza do wypoczynku w wyjątkowej atmosferze, z dala od codziennej rutyny.
Agroturystyka Kaletnisko to miejsce stworzone z myślą o rodzinach i grupach przyjaciół. Doskonale sprawdzi się jako przestrzeń dla dwóch zaprzyjaźnionych rodzin z dziećmi albo paczki znajomych, którzy chcą spędzić wspólny czas blisko natury.
Hotel Szyszko*** doceniają Goście, ponieważ łączy wygodę z funkcjonalnością. Komfortowy pobyt oznacza nie tylko przestronne pokoje czy usługi na wysokim poziomie, ale również odpowiednią infrastrukturę.
Historia tego miejsca sięga blisko 20 lat. Kiedy nie było pomysłu, co zrobić ze starym domem, Pan Mirek wyremontował go z myślą o gościach. I tak powstała Agroturystyka Dowspuda. Goście zaczęli przyjeżdżać i wracać. Przywozili ze sobą swoich bliskich, a po latach niektórzy stali się niemal częścią rodziny gospodarzy.