Zimowe atrakcje na Suwalszczyźnie potrafią zostać w pamięci na długo – zwłaszcza wtedy, gdy trafisz w miejsce, które łączy przygodę, spokój i smak. Lasy pokryte białym puchem, zamarznięte jeziora i malownicze polany tworzą krajobraz Suwalszczyzny jak z pocztówki.

Zimowe atrakcje na Suwalszczyźnie potrafią zostać w pamięci na długo – zwłaszcza wtedy, gdy trafisz w miejsce, które łączy przygodę, spokój i smak. Lasy pokryte białym puchem, zamarznięte jeziora i malownicze polany tworzą krajobraz Suwalszczyzny jak z pocztówki. Agroturystyka OLZOJA – leżąca w samym sercu tej krainy – sprawia, że zima staje się czasem aktywnych wypraw, relaksu i odkrywania wyjątkowych smaków kuchni regionalnej.
Największą zimową atrakcją w Agroturystyce OLZOJA są kuligi. Elvira i Enegra to piękne klacze, które ciągną sanie. Wspaniałe duże sanie zostały odnowione, aby goście czuli się w nich komfortowo i przyjemnie. Właściciele mają również dodatkowe, mniejsze sanki z oparciami, gdy na kulig przyjeżdża większa grupa. W dużych i mniejszych saniach jest jednakowo bezpiecznie i ciepło – łowcy zimowych przygód mogą okryć się wełnianymi kocami, a na drogę dostają zimową herbatę. Właścicielka przygotowuje jej hektolitry – tak bardzo smakuje gościom. Dorośli chętnie raczą się grzańcem.

Grzaniec podgrzewam długo, aby był pyszny i aromatyczny. Bazą jest czerwone wino, dużo przypraw i owoców. Dolewam też troszeczkę mojego syropu z mirabelek, aby smak był pełniejszy; na koniec słodzę miodem – mówi Anna Miszkiel, właścicielka OLZOJI.
Właściciele OLZOJI zwracają zawsze szczególną uwagę na dobro koni. Konie muszą mieć czas na odpoczynek i są zadbane. W sezonie zimowym są specjalnie podkuwane, aby kopyta się nie ślizgały. Dzięki temu zarówno konie, jak i uczestnicy kuligu są bezpieczni.
Jak wygląda kulig w OLZOJI?
Kuligi organizowane w OLZOJI wiodą wyłącznie malowniczymi leśnymi ścieżkami – bez monotonnych przejazdów przez pola. Trasa oferuje górki i doliny. W OLZOJI odbywają się tylko dwa kuligi dziennie – przedpołudniowy i popołudniowy z pochodniami. W kuligu – dla bezpieczeństwa i wygody wszystkich – może uczestniczyć maksymalnie 17 osób.

Popołudniowy kulig rozpoczyna się około 15:00, gdy jest jeszcze jasno, aby goście mogli podziwiać piękny, ośnieżony las. Przygoda trwa około godziny, a w jej trakcie przewidziany jest przystanek nad pobliskim jeziorem Pomorze. To idealne miejsce, by rozprostować kości, napić się zimowej herbaty lub grzańca i wspólnie spędzić czas. Konie mają wtedy również chwilę odpoczynku.
Po krótkim odpoczynku wszyscy wsiadają z powrotem do sań i wracają o zmroku przy świetle zapalonych pochodni, które tworzą niezapomnianą atmosferę zimowego wieczoru.

Po intensywnym kuligu goście mogą rozgrzać się przy ognisku i upiec kiełbaski. Wtedy również gospodarze serwują rozgrzewający i sycący bigos. W Agroturystyce OLZOJA jest po prostu wyborny. Pani Anna przygotowuje go z szynki, wołowiny, dobrej kiełbasy oraz jabłek. W sławnym bigosie OLZOJI nie może zabraknąć także rodzynek, śliwek oraz wędzonego boczku. Palce lizać! Kiszona kapusta do bigosu pochodzi z własnych zapasów gospodarzy i jest ich specjalnością. Goście mają jedzenia pod dostatkiem – tak, aby móc się najeść i porządnie ogrzać przy ogniu.

Na najmłodszych czekają alternatywne zabawy oraz smaki. Na terenie gospodarstwa są górki do zjeżdżania i sanki, a w przypadku zorganizowanych grup szkolnych lub przedszkolnych – zamiast bigosu podaje się jagodzianki, pączki lub kiełbaski, które dzieci chętnie zjadają po zimowej zabawie.
Obserwujemy, że ważny jest rodzinny aspekt takiego kuligu z ogniskiem. Rodzice widzą szczęśliwe dzieci, ale i dzieci obserwują jaką frajdę mają również rodzice – podkreśla Anna Miszkiel.
Czy zimowa przygoda w OLZOJI musi kończyć się na kuligu? Ależ nie! Po kuligu i ognisku goście mogą zrelaksować się w saunie lub gorącej beczce. To idealne dopełnienie dnia spędzonego na świeżym powietrzu. Wyskok z gorącej wody prosto na śnieg to prawdziwa przyjemność i niezapomniany relaks.

Z tej formy wypoczynku mogą korzystać zarówno dorośli, jak i dzieci – nie ma się czego obawiać, ponieważ gorąca beczka ma właściwości prozdrowotne i nawiązuje do tradycji saun japońskich. Taka kąpiel sprzyja oczyszczaniu organizmu i regeneracji. Goście często korzystają z sauny i gorącej beczki po wieczornych kuligach. Można to również połączyć ze świętowaniem w sali kominkowej.
Kuchnia pełna skarbów i ciepło w środku mroźnej zimy
Kulinarny świat w OLZOJI jest również wyjątkowy, bo łączy regionalną tradycję z nowoczesnym twistem różnych kuchni. Zimą – np. w czasie ferii zimowych – w Agroturystyce OLZOJI w Posejnelach, goście mogą wybrać pobyt ze śniadaniami lub z pełnym wyżywieniem, w zależności od preferencji.
Prowadzimy agroturystykę całoroczną, więc zimą nikt nie zmarznie w naszych pokojach. Przytulne wnętrza i ogrzewanie sprawiają, że goście po całym dniu zimowych atrakcji czują się tu komfortowo i mogą naprawdę odpocząć – mówi Anna.

Pobyt w Agroturystyce OLZOJA gwarantuje kompleksowe doświadczenie zimy – od śnieżnych szaleństw po kulinarne rozkosze i relaks w saunie. Niezależnie od wieku, każdy znajdzie tu coś dla siebie: rodziny z dziećmi czy grupy przyjaciół chcących poczuć prawdziwy klimat polskiej zimy na Polskim Biegunie Zimna.
PS
A jeśli trafisz tu latem, poznasz inną, lecz równie cudowną Olzoję
Polski Biegun Zimna. Tu odpoczniesz naprawdę.
Spływ kajakowy Czarną Hańczą od lat niezmiennie przyciąga turystów. Czarna Hańcza nie imponuje wartkim nurtem ani ekstremalnymi przeszkodami. Jej siłą jest krajobraz, który zmienia się z każdym kolejnym kilometrem. Szlak prowadzi przez trzcinowiska Wigier, wąskie leśne odcinki Puszczy Augustowskiej i miejsca, do których nie dociera turystyczny zgiełk.
Glamping Niespiesznie na Suwalszczyźnie to miejsce, do którego przyjeżdża się, żeby na chwilę zwolnić i pobyć bliżej natury w spokojnym otoczeniu. Na glampingu w Żubrynie stanęła właśnie druga kopuła glampingowa. To dla gości jeszcze więcej komfortu i jeszcze więcej przestrzeni. To wciąż Suwalszczyzna w swojej naturalnej, wyciszonej odsłonie, ale z hotelowymi wygodami. Współczesny świat narzuca […]
Narciarstwo biegowe uchodzi za jedną z najzdrowszych form zimowej aktywności – nie bez powodu. Angażuje niemal całe ciało: pracują nogi, ramiona, plecy, brzuch oraz mięśnie głębokie, dzięki czemu rozwija siłę, wytrzymałość i koordynację, a jednocześnie nie obciąża stawów tak jak bieganie po twardej nawierzchni.
Restauracja Ta Beata w Suwałkach powstała dla gości o różnych gustach i potrzebach. Osoby o zupełnie innych preferencjach kulinarnych mogą usiąść przy jednym stole i wyjść najedzone. Wszyscy znajdą tu coś dla siebie.