Restauracja Ta Beata w Suwałkach powstała dla gości o różnych gustach i potrzebach. Osoby o zupełnie innych preferencjach kulinarnych mogą usiąść przy jednym stole i wyjść najedzone. Wszyscy znajdą tu coś dla siebie.

Niezależnie od tego, czy do restauracji przychodzisz sam, z rodziną, czy w dużej grupie przyjaciół, kuchnia w Ta Beata na Polskim Biegunie Zimna oferuje różnorodne, świeże i dopracowane dania.
Sałatkę Cezar – znaną i uwielbianą na całym świecie – stworzył w 1924 roku w Tijuanie w Meksyku, Cesar Cardini – włoski restaurator, szef kuchni i właściciel hotelu. O tym, jak powstała, krąży od lat anegdota. Pewnego dnia niewielka restauracja Cesare Cardiniego wypełniła się po brzegi. Cesare, widząc nagły napływ ludzi, poczuł się nieco przytłoczony. Nie było przygotowanego aż tyle jedzenia, a kolejka przy barze rosła z minuty na minutę. Wtedy przyszła mu do głowy prosta lecz genialna myśl – zrobi sałatkę… na oczach gości. Wyszedł na środek sali, wziął świeże składniki i zaczął mieszać je przed oczami zaskoczonych klientów. I… voilà – pierwsza sałatka Cezar gotowa!
Cesar improwizował z tego, co miał pod ręką: sałata rzymska, jajko, oliwa, ser, grzanki i sos zrobiony z jajka, musztardy i anchois. W kilka minut powstała prosta, ale pyszna sałatka, która szybko stała się hitem wśród celebrytów.
Wojciech Czyż – szef kuchni w restauracji Ta Beata – przygotowuje sałatkę Cezar według oryginalnego przepisu, który zdobył od jednego z uczniów Cesara Cardiniego. Pan Wojciech, bazując na klasycznym przepisie, dodaje do sałatki coś od siebie.

Sos powstaje zawsze na świeżo. Szef kuchni łączy żółtko z odrobiną musztardy i anchois, a całość delikatnie miesza z kroplą oleju i szczyptą czosnku. Potem polewa świeżą, chrupiącą sałatę rzymską aromatycznym sosem, a następnie dodaje złociste grzanki i oliwki. Na wierzch wpada grillowany kurczak lub krewetki i starty parmezan. Efekt? Klasyczna Sałatka Cezar, świeża, prosta i pełna smaku.
Wiele osób myśli, że sałatka Cezar ma wiele składników, takich jak bekon, pomidory, czy inne wymyślne dodatki – mówi Wojciech Czyż. – W tym przypadku to jednak minimalizm jest kluczem do sukcesu – podkreśla.
Jednym z dań, które świetnie oddają charakter kuchni w restauracji Ta Beata, jest Spaghetti à la Chef. Autorska propozycja szefa kuchni powstała z szacunku do włoskiej tradycji, ale z twistem Pana Wojtka.
Sekret tego dania tkwi w prostocie i tempie przygotowania, czyli w dwóch rzeczach, które Włosi cenią najbardziej. Szef kuchni mówi wprost, że Włosi nie lubią komplikować jedzenia ani zbyt długo na nie czekać. Dobre danie ma powstać prosto, szybko trafić na talerz i dać czystą przyjemność.
– Jeżeli Włochowi smakuje makaron, to znaczy, że jest dobry – mówi z uśmiechem Pan Wojciech. Mój przepis zyskał uznanie włoskiego szefa kuchni Antonio Ceredy, z którym kiedyś pracowałem – dodaje.

Wystarczy kilka prostych składników. Na patelni lądują cebula, pieczarki, papryka i kurczak, które krótko duszą się na oliwie z czosnkiem i bazylią. Chwilę później dodawana jest śmietana, która tworzy kremowy sos spajający wszystkie składniki. Wystarczy polać sosem makaron, posypać parmezanem i gotowe!
Czas oczekiwania na Spaghetti à la Chef to około sześć, siedem minut – dokładnie tyle, ile potrzeba, by ugotować makaron.
Kolejnym klasycznym daniem w jadłospisie Ta Beata jest lin w śmietanie. Szef kuchni wybiera młode ryby, które podczas smażenia szybko przejmują smaki, a jednocześnie pozostają delikatne. Wszystko powstaje na świeżo – dopiero po złożeniu zamówienia przez gości.

Do lina podaje się ziemniaki purée, które najlepiej podkreślają delikatność ryby i łączą się z kremowym sosem. Dodatki zmieniają się w zależności od sezonu. Zimą na talerzu ląduje kolorowa surówka z białej i czerwonej kapusty. Latem pojawiają się smażone pomidorki, cukinia, brokuły lub kalafiory. Pan Wojciech obgotowuje je lub krótko obsmaża na maśle albo oliwie, posypując parmezanem lub pestkami. Lin w śmietanie daje dokładnie to, czego się oczekuje od ryby – świeży, delikatny smak i wysoką jakość składników.
Restauracja Ta Beata w Suwałkach powstała dla gości o różnych gustach i potrzebach. Osoby o zupełnie innych preferencjach kulinarnych mogą usiąść przy jednym stole i wyjść najedzone. Wszyscy znajdą tu coś dla siebie: wegetarianie, miłośnicy kuchni włoskiej, fani klasyki polskiej, czy ci, którzy mają ochotę na porządnego burgera. Karta jest różnorodna i przemyślana. Są tu ryby słodkowodne, sałatki, makarony, dania mięsne i wegetariańskie, z opcją przygotowania wersji wegańskich.
Najmłodsi goście też się nie zawiodą. Menu dziecięce obejmuje pięć sprawdzonych dań:
Do tego oczywiście dziecięca porcja rosołu z makaronem szefa kuchni.
W restauracji Ta Beata w Suwałkach smaki Suwalszczyzny dopasowują się do różnych upodobań. Tu kuchnia żyje świeżymi składnikami, prostotą i elegancją. Z przyjacielem, z rodziną, czy w większej grupie – z Restauracji Ta Beata zawsze wyjdziesz najedzony i zadowolony.
Polski Biegun Zimna – Tu najesz się naprawdę.
Przy wspólnym stole zasiadają mieszkańcy regionu, podróżnicy z całej Polski oraz goście z najdalszych zakątków świata. Litwini odnajdują tu smaki bliskie własnej kulturze, a przybysze z Tajwanu czy Japonii odkrywają wyjątkowy klimat północno-wschodniej Polski. Jedno pozostaje niezmienne – każdy, kto przekracza próg Karczmy Polskiej, wyjeżdża z pełnym brzuchem i wspomnieniem prawdziwej, regionalnej gościnności.
Narciarstwo biegowe uchodzi za jedną z najzdrowszych form zimowej aktywności – nie bez powodu. Angażuje niemal całe ciało: pracują nogi, ramiona, plecy, brzuch oraz mięśnie głębokie, dzięki czemu rozwija siłę, wytrzymałość i koordynację, a jednocześnie nie obciąża stawów tak jak bieganie po twardej nawierzchni.
Restauracja Nienażarty w Suwałkach udowadnia, że radość da się znaleźć w prostych rzeczach: w spotkaniach, w dobrym miejscu i w jedzeniu, które naprawdę robi dzień. Jeśli szukasz śniadania od 8:00, lunchu z pazurem i autorskich sosów robionych na miejscu — to jest punkt, który warto mieć na swojej mapie Suwałk.
Pensjonat Rosochate Wzgórze położony jest na wzgórzu oddalonym około 300 metrów od jeziora Wigry. Lokalizacja jest piękna o każdej porze roku, ale zimą na bywalców tych okolic czekają szczególne widoki.