polski biegun zimna logo blue

Cisowe Sioło. Cichy przystanek w sercu Suwalszczyzny.

Cisowe Sioło zachwyca. W pensjonacie z widokiem na Cisową Górę odetchniesz i zwolnisz. Dzieci zapomną o tabletach, a dorośli… przypomną sobie, jak smakuje prawdziwy spokój – ten bez pośpiechu, ekranów i ciągle brzęczących powiadomień.

Cisowe sioło

Cisowe Sioło to pensjonat położony tuż pod Cisową Górą na Suwalszczyźnie. Oferuje coś więcej niż nocleg. To miejsce, gdzie natura mówi szeptem, a człowiek znów może usłyszeć siebie.

Na Polskim Biegunie Zimna czas płynie wolniej, a każdy oddech jest głębszy. Tam, gdzie kończy się asfalt, zaczyna się prawdziwy wypoczynek. Pensjonat Cisowe Sioło oferuje coś więcej niż nocleg – oferuje spokój, którego nie znajdziesz w mieście. Tu, na styku kultur i historii, gdzie natura i tradycja splatają się w harmonijną całość, w Cisowym Siole tworzą się opowieści, które warto usłyszeć i stać się ich częścią.

Tu zaczyna się cisza

Jest takie miejsce w Polsce, gdzie człowiek przestaje gonić czas. Gdzie dni płyną wolniej, a noce są ciemniejsze. To Suwalszczyzna – kraina jezior, pagórków i mgieł. Kiedy latem większość kraju rozbrzmiewa hałasem kurortów, tu można usłyszeć grę świerszczy i rechot żab. Tu można usłyszeć ciszę.

Pensjonat Cisowe Sioło zdaje się wyrastać z tej ciszy, która przerywa miejski szum. Tu luksus ma inny wymiar: świeże powietrze, czas płynący wolniej i przestrzeń, w której można odetchnąć. Luksus to również przyjazna prostota, która koi i bliskość natury, która przywraca równowagę. W Cisowym Siole odnajdziesz właśnie taki luksus. Cichy, prawdziwy, tak bardzo potrzebny.

cisowe sioło suwalszczyzna

Zaczęliśmy od agroturystyki, którą prowadzili rodzice. Mieliśmy do zagospodarowania 5 pokoi – opowiada Anna, właścicielka. – Z czasem zrodził się pomysł, by dać gościom coś więcej niż mały pokój. Postanowiliśmy dać im miejsce, w którym odetchną naprawdę – dodaje.

I rzeczywiście. Trudno wyobrazić sobie lepiej przemyślaną równowagę między prostotą a wygodą. Dziś pensjonat oferuje 12 pokoi typu studio. Pokoje są zróżnicowane – 2-, 3-, 4-, a nawet 5- osobowe. Jest także duża wspólna kuchnia z panoramicznym widokiem na pagórkowaty krajobraz oraz przytulna jadalnia z kominkiem w podpiwniczeniu. Wszystko przytulne i wygodne. „Jak w domu, tylko lepiej” – tak mówią goście.

strony internetowe dla gastronomii
Luksus naszych czasów

Śniadania składają się najczęściej z lokalnych produktów wytwarzanych na miejscu lub w bliskim sąsiedztwie – domowe wędliny Pani Anny, domowy chleb, sery od zaprzyjaźnionego gospodarza. Większy głód zaspokoją kartacze, chłodnik lub babka ziemniaczana – wszystko, co kojarzy się z Suwalszczyzną. A wieczorem – kieliszek domowej nalewki z czarnej porzeczki albo wina z jabłek, czy winogron, które gospodarz przyrządza „raz słodsze, raz bardziej wytrawne”.

Goście mówią, że to miejsce uspokaja; że czują się tu swobodnie – jak u siebie. Gospodarze nie wieszają kartek z zakazami i instrukcjami. Nie stawiają granic, bo chcą, aby ich goście poczuli spokój i luz.

Nie sposób nie dostrzec, że ta filozofia przenika każdy detal. W Cisowym Siole gość jest zaopiekowany, ale nie atakowany nadmiarem. Nie narzuca się mu atrakcji, ale oferuje przestrzeń – do odpoczynku, kontaktu z naturą i, jeśli zechce, z drugim człowiekiem.

Życie w rytmie natury

Z okien Cisowego Sioła roztacza się widok, który zmieniają pory roku. Ten widok nigdy nie przestaje zachwycać. Latem można podziwiać zieleń łąk i drzew, jesienią krajobraz mieni się złotem i czerwienią, a zimą wszystko spowija biel i cisza. Ponad tym wszystkim – niezmiennie i spokojnie – góruje Cisowa Góra, dostojna strażniczka tej krainy. Jej stroma i stożkowata sylwetka przypomina wygasły wulkan.

To punkt widokowy, który każdego dnia przyciąga gości pensjonatu oraz innych turystów. Wystarczy kilka kroków, by wspiąć się na jej szczyt i objąć wzrokiem tę dziką, niemal niezmienioną przez człowieka krainę.

Kiedyś nie było tu schodków ani ławeczek na szczycie – śmieje się Anna. – Trzeba było się wdrapywać, brudząc buty i ręce. Dzisiaj jest trochę łatwiej, ale urok został ten sam.

Goście przyjeżdzający na Suwalszczyznę to świadomi turyści, którzy nie szukają dyskotek czy centrów handlowych. To miejsce dla tych, którzy chcą pływać kajakiem po Rospudzie czy Czarnej Hańczy, jeździć rowerem przez pachnące lasy, wybrać się na jednodniową wycieczkę do Wilna albo wędrować bez celu. Tu aktywność wynika z potrzeby, nie z presji.

Cisowe sioło

A po powrocie? Drewniana balia z gorącą wodą, sauna, ognisko, grill, altana ze stołem pingpongowym. Wszystko zaprasza, aby miło spędzić czas. – Nasi goście chętnie się poznają i bardzo lubią ten element integracji. – mówi Pani Anna.

Ludzie, którzy na początku mijają się nieśmiało w kuchni lub na korytarzu, z czasem otwierają się na siebie. Wystarczy wspólne ognisko, rozmowa przy herbacie czy wieczór spędzony wspólnie, by z nieznajomych stali się znajomymi. Atmosfera robi się cieplejsza, bardziej przyjacielska – i o to właśnie chodzi.

Jak u siebie w domu

Cisowe Sioło to miejsce stworzone z myślą o ludziach i dla ludzi. W ogrodzie czeka na dzieci plac zabaw z huśtawkami, zjeżdżalnią i domkiem na drzewie, a kawałek dalej – boisko do siatkówki i leżaki rozstawione wśród zieleni. Dzieci biegają boso po trawie, dorośli zanurzają się w książkach pod drzewem lub rozmawiają pod altaną przy herbacie.

Bywa, że wieczorem ktoś zagra na gitarze przy ognisku, innym razem ktoś zorganizuje warsztaty, a gospodarze pomogą w zaplanowaniu wycieczki. Znają tu każdego. Wiedzą, kto organizuje spływy kajakowe, gdzie najlepiej pójść na spacer, lub gdzie kupić regionalne smakołyki.

To nie tylko sposób na prowadzenie pensjonatu – to styl życia: ekologiczny, lokalny, z sercem i dla ludzi. – Mamy też pszczoły i robimy miód – dodaje Anna. – Ale najważniejsze jest to, że kochamy to miejsce. I nasi goście to czują.

Cisowe Sioło w rytmie sezonów

Turyści przyjeżdżają tu z całej Polski. Niektórzy przyjeżdżają z rowerami, inni biorą buty trekkingowe i kijki do nordic walking. Jedni przyjeżdżają parami, drudzy w grupach przyjaciół lub rodzinnie. Gospodarze mieli nawet zorganizowany pobyt integracyjny dla singli

Każdy znajdzie tutaj coś dla siebie. Wspólnym mianownikiem wszystkich pobytów jest jedno – chęć odpoczynku od zgiełku. Bo choć do Suwałk, Augustowa czy Gołdapi jest niedaleko, a granica z Litwą jest oddalona zaledwie o 15 kilometrów – nikt nie przyjeżdża tu dla miejskich atrakcji. Do Cisowego Sioła przyjeżdża się, żeby złapać oddech.

Cisowe Sioło zachwyca. W pensjonacie z widokiem na Cisową Górę odetchniesz i zwolnisz. Dzieci zapomną o tabletach, a dorośli… przypomną sobie, jak smakuje prawdziwy spokój – ten bez pośpiechu, ekranów i ciągle brzęczących powiadomień. Przyjedź tu na kilka dni – a wrócisz z poczuciem, że odnalazłeś coś cennego. I zabierzesz to ze sobą.

Polski Biegun Zimna. Tutaj odpoczniesz naprawdę.

Profile Image

Barbara

Redaktor
Udostępnij:

Polecane

Dom Suwalszczyzna. Leśny azyl.

Dom Suwalszczyzna, choć ukryty na skraju lasu, daje się znaleźć gościom z najróżniejszych zakątków – nie tylko Polski, ale i Zagranicy. Najczęściej przyjeżdżają tu rodziny z dziećmi, grupy przyjaciół, a także wielopokoleniowe rodziny, które chcą wspólnie spędzić czas z dala od zgiełku.

dom suwalszczyzna

Agroturystyka Kaletnisko. Tu chce się wracać.

Agroturystyka Kaletnisko to miejsce stworzone z myślą o rodzinach i grupach przyjaciół. Doskonale sprawdzi się jako przestrzeń dla dwóch zaprzyjaźnionych rodzin z dziećmi albo paczki znajomych, którzy chcą spędzić wspólny czas blisko natury.

Agroturystyka kaletnisko polski biegun zimna suwalszczyzna